Jak moja żona zaprosiła swoją koleżankę jako prezent na urodziny

Moje urodziny zbliżały się wielkimi krokami. Już od dłuższego czasu wyobrażałem sobie huczną imprezę z przyjaciółmi i rodziną, pełną śmiechu, dobrego jedzenia i muzyki. Moja żona, Kasia, zawsze starała się zorganizować dla mnie niezapomniane urodziny, więc wiedziałem, że tym razem też mnie nie zawiedzie.

Kilka dni przed moimi urodzinami Kasia poprosiła mnie, żebym w sobotę wieczorem był w domu o określonej godzinie. Nie chciała zdradzić, co planuje, ale obiecała, że to będzie coś wyjątkowego. Byłem zaintrygowany i nie mogłem się doczekać, co mnie czeka.

W sobotni wieczór wróciłem do domu punktualnie. Kasia przywitała mnie z szerokim uśmiechem i zaprowadziła do salonu. Tam, ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu, stała moja najlepsza przyjaciółka z dzieciństwa, Ania! Nie widzieliśmy się od lat, a ja myślałem, że straciliśmy kontakt.

Kasia wyjaśniła, że wiedziała, jak bardzo tęsknię za Anią i postanowiła zaprosić ją na moje urodziny jako prezent. Byłem tak wzruszony i szczęśliwy, że nie mogłem powstrzymać łez. Ania również była zaskoczona i uradowana. Spędziliśmy resztę wieczoru na rozmowach, wspominaniu starych czasów i ruchaniu całą noc. To był jeden z najlepszych prezentów urodzinowych, jakie kiedykolwiek dostałem.

Dzięki Kasi moje urodziny stały się niezapomniane. Nie tylko świętowałem z moją ukochaną żoną, ale również odnowiłem kontakt z ważną dla mnie osobą. To był prawdziwy prezent od serca.

Morał: Czasem najlepsze prezenty to te, które pochodzą z serca i sprawiają, że czujemy się szczęśliwi i kochani.

Poprzedni artykuł

TAGI

Bez Tabu - Największe Forum Erotyczne